Przejdź do treści
Aktualności

Co to jest cross-docking i dlaczego przyspiesza dostawy?

Opublikowano2 min czytania

W logistyce e-commerce czas, w którym towar leży bezczynnie w magazynie, to czas stracony. Im dłużej produkt czeka na przetworzenie, tym wolniej realizowane są zamówienia i tym więcej kosztuje samo magazynowanie. Jedną z metod, która pozwala skrócić ten czas niemal do zera, jest cross-docking.

Coraz więcej sklepów internetowych, zwłaszcza tych z produktami o wysokiej rotacji lub sezonowych dropach, pyta operatorów logistycznych właśnie o tę usługę. Warto wiedzieć, na czym polega i kiedy rzeczywiście się sprawdza.

Cross-docking – definicja

Cross-docking to model logistyczny, w którym towar dostarczony do magazynu nie trafia na regał, tylko od razu zostaje posortowany i przekierowany do dalszej wysyłki. W praktyce oznacza to, że produkt wjeżdża jedną ciężarówką, a wyjeżdża inną – często jeszcze tego samego dnia, bez etapu długoterminowego składowania.

Nazwa pochodzi od skrzyżowania dwóch procesów: przyjęcia towaru i jego natychmiastowego przeładunku na wysyłkę, stąd „cross” – krzyżowanie się tych dwóch etapów w jednym punkcie.

Jak wygląda to w praktyce?

Proces zaczyna się od dostawy towaru do magazynu operatora logistycznego. Zamiast trafiać na standardowe strefy składowania, produkt jest od razu skanowany, sortowany według docelowych zamówień lub tras wysyłkowych i przekazywany do strefy załadunkowej. Cały cykl, od rozładunku do ponownego załadunku, może trwać zaledwie kilka godzin.

Rozwiązanie to najlepiej sprawdza się przy produktach o wysokiej rotacji, dropach sprzedażowych realizowanych w krótkim czasie oraz sezonowych wolumenach, gdzie liczy się przede wszystkim szybkość, a nie długoterminowe przechowywanie zapasu.

Jakie korzyści daje cross-docking sklepom internetowym?

Największą zaletą jest czas. Skrócenie etapu magazynowania przekłada się bezpośrednio na szybszą realizację zamówień i krótszy czas oczekiwania klienta na przesyłkę. Dla sklepów, które regularnie organizują dropy lub duże kampanie sprzedażowe, to różnica między wysyłką w ciągu 48 godzin a wysyłką rozłożoną na cały tydzień.

Drugą korzyścią są niższe koszty magazynowania – skoro towar nie zajmuje długoterminowo miejsca na regale, sklep płaci mniej za samo przechowywanie, a operator logistyczny może efektywniej wykorzystać przestrzeń magazynową.

Kiedy cross-docking się nie sprawdza?

Model ten nie jest uniwersalny. Przy produktach o nieregularnej sprzedaży, szerokim asortymencie lub potrzebie utrzymywania stałego zapasu bezpieczeństwa standardowe magazynowanie sprawdza się lepiej. Cross-docking wymaga też precyzyjnej koordynacji między dostawcą, operatorem logistycznym a przewoźnikiem – każde opóźnienie w jednym z tych ogniw wpływa na cały proces.

W Completio wykorzystujemy cross-docking przede wszystkim przy dużych dropach i sezonowych szczytach sprzedażowych, gdzie liczy się każda godzina. Dzięki połączeniu tego modelu z automatyzacją pakowania jesteśmy w stanie przyjąć towar rano i wysłać go jeszcze tego samego wieczoru.

Komentarz eksperta

„Cross-docking to logistyka bez przystanku – towar nie zatrzymuje się na regale, tylko od razu jedzie dalej. Dla sklepów z dropami czy sezonowymi szczytami to często jedyny sposób, żeby nadążyć za popytem.”

Sprawdź, ile możesz zyskać na zmianie

W ciągu 24h odezwiemy się, żeby porozmawiać o Twoim biznesie.

Zapytaj o wycenę